Tłumaczenie przysięgłe
Tłumaczenie przysięgłe jest potrzebne wtedy, gdy instytucja wymaga dokumentu z pieczęcią tłumacza przysięgłego. Nie każdy tekst firmowy tego wymaga. Zanim zlecisz ekspres, zapytaj urząd lub notariusza, czy wystarczy zwykłe tłumaczenie poświadczone inaczej. Oszczędzisz czas i pieniądze.
Przygotuj czytelne oryginały lub wysokiej jakości skany całych stron, łącznie z pieczęciami i adnotacjami na brzegach. Brakujące fragmenty i ucięte numery uniemożliwiają rzetelne poświadczenie. Tłumacz przysięgły opisuje też elementy niemające odpowiednika słownego — to część dokumentu, nie ozdobnik.
Termin zależy od objętości i kolejki. „Na wczoraj” bywa możliwe przy krótkich aktach, ale nie jest standardem planowania ślubu albo rekrutacji za granicą. Wycena powinna mówić o liczbie stron rozliczeniowych i o formie odbioru. Pośpiech nie zwalnia z wierności treści — wręcz przeciwnie, zwiększa ryzyko literówek w nazwiskach i datach, które potem bolą w urzędzie.
Nie proś o „upiększenie” aktu albo pominięcie niewygodnego fragmentu. Zakres odpowiedzialności tłumacza przysięgłego opiera się na zgodności, nie na copywritingu. Jeśli potrzebujesz wersji marketingowej obok dokumentu urzędowego, zleć dwa osobne produkty z jasnym rozróżnieniem.
Po odbiorze sprawdź dane osobowe, daty, numery dokumentów i nazwy instytucji. To szybka kontrola, która łapie większość problemów zanim złożysz papiery. Jeśli instytucja zwraca dokument z uwagą formalną, przekaż ją tłumaczowi w całości — kontekst decyzji urzędu pomaga w korekcie.